Kontakt

Aktualności

Niemcy będą sprawdzać telefony imigrantów?

Dodano: 01.02.2017 r.

Liczba osób starających się o azyl na terenie Niemiec utrzymuje się na wysokim poziomie. Urzędnicy rozpatrujący wnioski często nie są w stanie potwierdzić prawdziwości historii opowiadanych przez imigrantów. Ma się to zmienić w najbliższym czasie dzięki danym pochodzącym z telefonów komórkowych.

Jak powiedział Ansgar Heveling, przewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych Bundestagu, w rozmowie z Deutsche Welle - „Mniej więcej dwie trzecie osób występujących o azyl nie ma paszportu, ani żadnego innego dowodu tożsamości, większość z nich ma za to smartfona.”

Przemysław Krejza, dyrektor ds. badań i rozwoju w laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery, mówi – Smartfon to w dzisiejszym świecie doskonałe źródło wiedzy o jego użytkowniku, wykorzystujemy je przy każdej sposobności podczas prowadzonych przez nas analiz. Jego laboratorium przygotowuje ekspertyzy na potrzeby policji, prokuratury, służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i dużych firm prywatnych.

Co mogą znaleźć urzędnicy migracyjni w telefonach?

Dzisiejsze urządzenia mobilne przechowują w swojej pamięci duże ilości informacji. Jak wyjaśnia Przemysław Krejza – Wśród nich znajdziemy również dane lokalizacyjne, a więc całą historię geograficznego przemieszczania się użytkownika. Przypomina to trasę, jaka wyświetla się kiedy korzystamy z GPS. Z tym, że w tym przypadku będą to dane z przeszłości – dodaje Krejza.

To właśnie z tych informacji przede wszystkim chce korzystać Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców w Niemczech. Dane te oprócz wskazania miejsca z dokładnością do kilku metrów pokazują również datę i czas – mówi dyrektor laboratorium Mediarecovery.

To pozwoli urzędnikom skonfrontować informacje osoby ubiegającej się o azyl z historią zapisaną w urządzeniu. W większości przypadków pozwoli potwierdzić czy imigrant mówi prawdę. A co za tym idzie będzie podstawą do pozytywnego lub odmownego rozpatrzenia wniosku.  

Dane ze smartfonu mogą wesprzeć walkę z terroryzmem

Historia lokalizacji to nie wszystko co można znaleźć w smartfonie. Dostęp do urządzenia pozwala na sprawdzenie również korespondencji e-mail, zapisów czatów i komunikatorów, zdjęć, filmów, dokumentów. To pozwala na zdobycie głębokiej wiedzy lecz jednocześnie trzeba mieć na uwadze poszanowanie prawa do prywatności – uważa Krejza. Zatem wykluczone jest ręczne przeglądanie danych przez urzędników. Nie pozwolą na to zarówno przepisy prawa, jak i czas.

Wyjściem z sytuacji mogłoby by być wykonanie logicznego i fizycznego odczytu telefonu oraz analiza jego zawartości w oparciu o słowa kluczowe. To metoda od lat wykorzystywana również w naszym laboratorium informatyki śledczej – twierdzi Krejza. Dzięki specjalistycznym narzędziom pozwala na badanie nawet ogromnych ilości danych w krótkim czasie.

Służby wyspecjalizowane w walce z terroryzmem mogą stworzyć zestaw słów kluczowych. Ich wykrycie w analizowanym telefonie może być podstawą do bardziej szczegółowego badania. W ten sposób można pośród setek tysięcy ludzi szybko wskazać tych, którzy mogą być powiązani z ISIS – uważa dyrektor laboratorium Mediarecovery.

Urzędnicy niewiele mogą bez przepisów

Jak tłumaczy Przewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych Bundestagu – „Wykorzystanie do tego celu smartfonów jest kwestią polityki bezpieczeństwa. Uważam, że teraz należy jak najszybciej zamknąć lukę w prawie i dać pracownikom BAMF (Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców) narzędzie pozwalające im wykorzystać smartfon, kiedy mają wątpliwości, czy podawane przez ubiegających się o azyl informacje odpowiadają prawdzie”. Prace nad odpowiednimi zapisami w niemieckim prawie właśnie trwają. 



Wydrukuj tę stronę | Do góry


Strona główna | Biuro prasowe | Kariera | Konferencje i wydarzenia | Kontakt


Kontakt

Media Sp. z o.o.
ul. Piotrowicka 61, 40-723 Katowice

tel.: +48 32 782 95 95
fax: +48 32 782 95 94


e-mail: biuro@mediarecovery.pl

Newsletter


Zobacz dojazd