Czy monitoring pracowników jest legalny? W jaki sposób najlepiej to robić? Czy każdy sposób na przechwycenie maila jest dobry? Co zrobić jeśli pracownik twierdzi, że nie rozmawiał przez gadu-gadu o cenach ofert przetargowych, a kierownictwo ma wszystko „czarno na białym”? Na te i inne pytania polski biznes znajdzie odpowiedź podczas konferencji organizowanej w najbliższy czwartek w warszawskim hotelu Hilton.

Monitorowanie pracowników budzi sporo emocji. Antagoniści z jednej strony wskazują na konieczność i prawo pracodawców do ochrony informacji mogących mieć wpływ na funkcjonowanie biznesu, druga strona podnosi argumenty związane z wolnościami osobistymi jednostki i tajemnicą korespondencji. Dyskusja jest tak zaangażowana, że przeniosła się nawet na szczebel ministerialny i kilka miesięcy temu mieliśmy do czynienia z publiczną wymianą zdań pomiędzy Ministrem Pracy i Polityki Społecznej, a Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Zostawiając nieco z boku ustalanie ostatecznej wersji pomiędzy organami państwowymi, firma Mediarecovery zajmująca się informatyką śledczą wspólnie z firmą partnerską Guidance Software z USA, organizuje specjalistyczną konferencję pod tytułem „Monitoring danych. Przyszłość czy teraźniejszość?”. Prelegenci konferencji będą starali się przedstawić najskuteczniejsze sposoby techniczne na zachowanie kontroli nad obiegiem informacji w firmie, a także poruszą aspekty prawne monitoringu.

Tematyka na tyle interesuje polski biznes, że swój udział potwierdzili szefowie działów bezpieczeństwa większości polskich banków, a także instytucji finansowych, sektora paliwowego, naftowego, gazowego oraz przedstawiciele firm notowanych na polskiej giełdzie. Konferencja ma charakter zamknięty.