Mediarecovery #od kuchni: 3 pytania do HR w Mediarecovery. I wszystko jasne.

Z trudnością odciągamy Olę od komputera. Coś tam mamrocze, że takiego wysypu CV dawno nie było i ma ważniejsze sprawy na głowie niż wywiady, bo celebrytką i tak nie zostanie. Jesteśmy jednak, jak nigdy, nieugięci i nieustępliwi. Stawiamy na swoim!

Redakcja: Szybka piłka z naszej strony. Jest się czym stresować idąc na rozmowę o pracę do Mediarecovery? Chyba nie gryziesz?

Ola: Nie ma się czym stresować. To nie egzamin ani przesłuchanie. Lepiej nastawić się na towarzyską rozmowę. O sobie. Z pewnością będę pytać o doświadczenia zawodowe i te poza zawodowe, które mogą mieć znaczenie w przypadku wyboru danej osoby na pracownika. Część dyskusji przeprowadzimy po angielsku. Poza tym odpowiem na pytania dotyczące zarówno firmy, jak i charakterystyki konkretnego stanowiska na które prowadzona jest rekrutacja. W firmie nie ma kultury spiny i stresu, więc tym bardziej nie ma ich podczas rozmów o pracę.

Redakcja: Współpraca, entuzjazm, otwartość, inicjatywa. Pięknie to brzmi ale jak jest w rzeczywistości?

Ola: Dokładnie tak jak mówisz. „Twarde” umiejętności związane ze stanowiskiem pracy są ważne. Ale nie jest tak, że każdy pracuje w swoim boksie i o ile nie puszcza za głośno muzyki to jest ok. W takim zespole jak nasz te „miękkie” cechy bardzo się liczą. Staramy się budować taką kulturę pracy, w której wszyscy patrzą dalej (i szerzej) niż własne biurko, gdzie jeśli wiem jak rozwiązać coś z czym kłopot ma ktoś inny, to idę i mówię „spróbuj w ten sposób” albo pytam „jak mogę ci pomóc”. Jasne – to nie zawsze działa i każdy ma swoją pracę, ale ważne żeby zachować jakiś poziom otwartości na to co się dzieje wokół. I żebyśmy się dobrze rozumieli – nie staramy się wtłoczyć na siłę ludzkich charakterów jedyny słuszny szablon. Wręcz przeciwnie, w miarę możliwości przełożeni starają się cechy indywidualne rozwijać i wykorzystywać je dla dobra całej firmy. U nas możesz być sobą i każdy to szanuje.

Redakcja: A teraz pytanie z zupełnie innej beczki. Czy praca w Mediarecovery jest bezpieczna?

Ola: Pewnie, że tak. Po pierwsze, jak ustaliliśmy na początku rozmowy, nie gryzę. Po drugie jakby co jestem harcerskim ratownikiem, więc gdyby ktoś dostał zawrotów głowy od nadmiaru wrażeń i sukcesów zawodowych, służę profesjonalną pomocą. Zresztą wszystkich zainteresowanych chętnie przeszkolę. Nikomu nie życzę, ale taka wiedza przydać się może w każdej chwili.